Wojciech Fibak: Moimi faworytami są Polacy!

3
875
PoznanOpen2016 09.07.2016 r.

Wojciech Fibak – najbardziej utytułowany polski tenisista, zwycięzca 15 turniejów ATP w singlu i 52 ATP w deblu.

[quote arrow=”yes” bcolor=”#1cade2″]Zacznijmy może od Polaków. Jak ocenia pan mecz Marcina Gawrona z Maximem Janvierem?[/quote]

[quote arrow=”yes”]Muszę przyznać, że Marcin Gawron bardzo mi zaimponował, zresztą nie pierwszy raz. To jest naprawdę świetny przykład regularności, znakomitego poruszania się po korcie, takiej waleczności, dużego sprytu i znakomitej taktyki. To wszystko łączy właśnie nasz zawodnik. To nie jest wysoki gracz, nie dysponuje jakimiś potężnymi uderzeniami, ale gra mądrze, sprytnie, trochę podobnie do Agnieszki Radwańskiej i dlatego pokonał dużo mocniej zbudowanego, wyższego, atletycznego Francuza, który się po prostu „wystrzelał”. Uderzał mocno, ale bez pomysłu, a Marcin wszystko przebijał na drugą stronę i walczył, przez co osiągnął to cenne zwycięstwo. Zakwalifikował się jako jedyny Polak do turnieju głównego, czego mu gratuluję i będę obserwować jego grę w turnieju głównym challengera ATP w Poznaniu.[/quote]

[quote arrow=”yes” bcolor=”#1cade2″]Niestety ta sztuka nie udała się Piotrowi Łomackiemu, który przegrał z Portugalczykiem Pedro Sousą.[/quote]

[quote arrow=”yes”]Tak. Sousa pokonał również wczoraj Thibault Forgeta, syna słynnego Guy Forgeta. Eliminacje już powoli dobiegają końca. Cieszymy się z tego, że Gawron się zakwalifikował, mamy też innych Polaków w turnieju głównym dzięki „dzikim kartom”, także będziemy dopingować naszych młodych tenisistów.[/quote]

[quote arrow=”yes” bcolor=”#1cade2″]A wśród nich Kamil Majchrzak, Hubert Hurkacz i Michał Dembek. Co może pan o nich powiedzieć?[/quote]

[quote arrow=”yes”]Majchrzaka widziałem wiele razy, nawet na poznańskim AZS kilka dni temu wygrał Młodzieżowe Mistrzostwa Polski. Dembka z kolei bardzo dobrze znam, przyjaźnię się z nim i z jego mamą, od wielu lat obserwuję jego drogę rozwoju w tej profesjonalnej karierze. W Poznaniu gra po raz drugi, w zeszłym roku też otrzymał „dziką kartę”, także cieszę się, że znów będzie mógł tutaj wystąpić. Trafił od razu na „jedynkę” turnieju, czyli Radu Albota, ale paradoksalnie to dobrze, bo właśnie rozmawiałem z Michałem i sam przyznał, że dzięki temu nie ciąży na nim taka presja. Hurkacz to nasz kolejny obiecujący zawodnik, zaraz obok Majchrzaka jeden z bardziej dojrzałych młodych tenisistów. Pamiętam, że obserwowałem z nim mecz Djokovicia z Nadalem podczas Roland Garros, siedzieliśmy obok siebie na trybunie dla graczy, spędziliśmy razem kilka godzin i się zaprzyjaźniliśmy, także trzymam za niego kciuki. W tym chłopaku drzemie naprawdę duży potencjał, trochę przypomina Jurka Janowicza – potężny serwis, równie silny forehand, duży wzrost. Także też mam nadzieję, że pokaże nam, na co go stać. Jeżeli uda się jednemu z Polaków wygrać jedną rundę to już będzie sukces, no a wtedy będziemy mieli apetyty na kolejną i następne.[/quote]

[quote arrow=”yes” bcolor=”#1cade2″]Czy myśli pan, że Polacy mają szansę na dojście do finału?[/quote]

[quote arrow=”yes”]Zobaczymy, jak drabinka się ułoży i gdzie trafi właśnie Gawron. Wiem, że Dembek niestety średnio wylosował, no bo jakby nie patrzeć trafił na turniejową „jedynkę”, ale z drugiej strony to nawet dobrze, bo gdyby grał z kimś, z kim miałby wygrać, to by znowu był spięty, a tak to przynajmniej nie ma żadnej presji. Trzeba powiedzieć, że tu w tym turnieju nie ma wielkich gwiazd, tu nie gra Nadal czy Djoković, nawet nie ma, jak wiemy, graczy z pierwszej 50-tki, więc nasi mogą się pokusić nawet o zwycięstwo. Grają u siebie, publiczność będzie ich dopingować, więc mogą pokonać innych tenisistów. Wiadomo, że Albot jest najwyżej rozstawionym zawodnikiem, ale to w końcu też nie jest przecież turniej najwyższej rangi, więc nie można się przesadnie obawiać tej turniejowej „jedynki”. Z pewnością będziemy Michałowi dodawać otuchy i mu kibicować.[/quote]

[quote arrow=”yes” bcolor=”#1cade2″]A czy pan ma swoich faworytów?[/quote]

[quote arrow=”yes”]Polacy są moimi faworytami! Pamiętam, że dwa lata temu wspierałem Davida Goffina, którego też tutaj w pewien sposób prowadziłem. Przyjechał jako 85. tenisista świata, ja przez cały tydzień mu tłumaczyłem, że powinien być w pierwszej dwudziestce. On patrzył wtedy na mnie ze zdumieniem. Wielokrotnie mu powtarzałem, że z jego techniką, sprytem, taktyką, takim delikatnym i szybkim poruszaniem się po korcie jak baletmistrz powinien być w czołówce rankingu ATP. No i proszę. Od razu po naszym turnieju udał się do Finlandii, gdzie wygrał także challengera, później triumfował w Austrii w turnieju ATP 250. No a dzisiaj zajmuje 11. miejsce w rankingu. W tym roku jednak moimi faworytami zdecydowanie są Polacy.[/quote]