Talent po debiucie w reprezentacji

0
1101

Kolejny z Polaków, który otrzymał od organizatorów „dziką kartę” do turnieju głównego Poznań Open 2019 to Daniel Michalski. Ma 19 lat i dopiero od kilku miesięcy rywalizuje w zawodowym tenisie ATP.

Stało się to dokładnie w listopadzie 2018 roku. Jak podkreślał sam Daniel w jednym z wywiadów, nie bał się tego przeskoku, jednak zdawał sobie sprawę z tego, że łatwo nie będzie. Na początku dorosłej kariery rozegrał kilka turniejów ITF w Egipcie, gdzie raz udało mu się dojść do finału. Tam musiał uznać wyższość Lukasa Kleina (2:6 3:6).

Jeszcze jako junior jego największym osiągnięciem było dojście do półfinału prestiżowego turnieju Orange Bowl w 2017 roku. Są to mistrzostwa świata dla zawodników poniżej 18. roku życia. W pierwszej rundzie stoczył trzysetowy pojedynek z Phillipem Henningiem z RPA (6:2, 0:6, 7:5). Po przeskoczeniu dwóch kolejnych przeszkód na jego drodze stanął Kazach – Dostanbek Taszbułatow. Polak przegrał pierwszą odsłonę tego starcia, jednak wyrównał stan meczu. Jego rywal nie odpuścił i to właśnie on znalazł się ostatecznie w kolejnej rundzie.

Wszyscy znawcy tenisa powtarzali, że Michalski jest niesamowitym talentem i jednym z najlepszych juniorów w szeregach reprezentantów Polski. Dlatego też w 2018 roku pojechał na Igrzyska olimpijskie młodzieży. Tam przeszedł bez większych problemów dwie rundy i dopiero na etapie ćwierćfinału czekało na niego prawdziwe wyzwanie. Był nim Francuz Hugo Gaston, który rok wcześniej wygrał wspomniany Orange Bowl. Polak musiał uznać wyższość mistrza i późniejszego zdobywcy złotego medalu igrzysk. W tym samym roku również na etapie ćwierćfinału zakończył udział zarówno w mistrzostwach Europy juniorów, jak i w US Open.

Urodzony w Warszawie Michalski zaczął grać w tenisa w wieku sześciu lat. Na swoim koncie ma już zapisany mecz w barwach reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Po doznaniu kontuzji przez Huberta Hurkacza został powołany na starcie z Zimbabwe. W ostatnim dniu rywalizacji zagrał z Markiem Chigaazirem. W swoim debiucie wygrał 6:3, 6:4. Po spotkaniu podkreślał, że najwięcej nauczył się od Łukasza Kubota, którego podejście do tenisa stoi na najwyższym światowym poziomie. Obecnie zajmuje 527. miejsce w rankingu ATP.

Natalia Pawlikowska