Talent, który chciał zostać piłkarzem

0
1414
Kacper Żuk (POL) vs Jeremy Jahn (GER) - Poznań Open 2018 - 03.06.2018 r.

Czterech Polaków otrzymało od organizatorów „dzikie karty” do turnieju głównego Poznań Open 2019 (3-9 czerwca). Codziennie przedstawiamy ich sylwetki. Dziś – Kacper Żuk, który początkowo marzył o karierze piłkarskiej, ale potem poświęcił się w pełni tenisowi.

Ten urodzony w Nowym Dworze Mazowieckim 20-latek to jeden z najbardziej utalentowanych polskich tenisistów młodego pokolenia. Zawodnik na co dzień grający w Legia Warszawa (sekcja tenisa) przygodę z „białym sportem” rozpoczął w wieku ośmiu lat, a pasją do niego zaraził go jego ojciec Artur, instruktor tenisa. Kacper już od dziecka był zabierany przez niego na treningi i turnieje, aż w końcu uznał, że też chce spróbować swoich sił na kortach. Żuk od samego początku przejawiał wielki potencjał. Kolejni trenerzy chwalili go za to, z jaką łatwością przyswajał kolejne nowe elementy. Dzięki temu bardzo szybko zaczął odnosić pierwsze sukcesy- zaliczyć do nich można m.in. mistrzostwo Polski do lat 12 w singlu i deblu, drużynowe mistrzostwo Polski U-12 oraz kilka zwycięstw w turniejach z cyklu Tennis Europe Junior Tour. Te osiągnięcia sprawiły, że znalazł się w czołowej trójce światowego rankingu ETA.

W grudniu 2013 roku dynamicznie rozwijająca się kariera Kacpra stanęła jednak pod sporym znakiem zapytania. Wtedy to bowiem podczas drużynowych mistrzostw Polski młody zawodnik doznał niezwykle niebezpiecznej kontuzji uszkodzenia kręgu L5 (piąty kręg lędźwiowy kręgosłupa). Po przejściu operacji Żuk przez trzy miesiące musiał chodzić w gorsecie, później zaś przechodził żmudną rehabilitację. Na kort wrócił dopiero po ponad pół roku. Podczas tego okresu pomocą służył mu ówczesny prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski, dla którego Kacper i jego kariera stały się oczkiem w głowie.

Po kontuzji Żuk zrozumiał, jak ważna poza treningami tenisowymi jest także ciężka praca na siłowni, bieżni i sali gimnastycznej. Po powrocie na kort młody tenisista szybko zaczął z powrotem osiągać sukcesy – w styczniu 2015 roku w Toruniu został mistrzem Polski kadetów, w finale pokonując swojego rywala bez straty gema. Później zaś wygrał także cztery juniorskie turnieje ITF w Szczecinie, na Słowacji, w Katarze oraz na Malcie. Oprócz zwycięstw w turniejach singlowych może się również pochwalić sukcesami w deblu. Wraz z Piotrem Matuszewskim stworzył niezwykle groźną parę, która wygrała m.in. dwa turnieje ITF, a także zdobyła tytuł deblowych mistrzów Europy. W roku 2019 Kacper zdążył już wykonać kolejny spory krok do przodu w swojej karierze, wygrywając dwa pierwsze turnieje seniorskie ITF w karierze (w egipskim Sharm-el-Sheikh i w niemieckim Troisdorfie), a także zdobywając tytuł młodzieżowego wicemistrza Polski do lat 23 w Bytomiu.

Popisowym zagraniem Żuka jest backhand po linii i odwrotny backhand. To znacząco wyróżnia go na tle innych tenisistów, bowiem tego typu zagrania nawet na zawodowych kortach są rzadkością. Jego idolem oraz wzorem do naśladowania na korcie jest David Ferrer. U Hiszpana najbardziej ceni wolę walki oraz wytrwałość, a także fakt, że do wszystkiego doszedł ciężką pracą.

Początkowo jednak nie wszystko wskazywało na to, że Kacper w przyszłości będzie zawodowym tenisistą. W młodości bowiem bardzo chciał on zostać piłkarzem, a wzorem do naśladowania był dla niego Cristiano Ronaldo. Jego ulubionymi zespołami piłkarskimi są Legia oraz Real Madryt. Dla obu klubów mijający właśnie sezon nie był zbyt udany – warszawiacy nie zdołali obronić mistrzostwa Polski, zaś madrytczycy po trzech latach dominacji w Lidze Mistrzów tym razem odpadli z europejskich rozgrywek już na etapie 1/8 finału. Żuk z pewnością ma więc nadzieję, że na Poznań Open pokaże się z lepszej strony niż jego piłkarscy idole.

Adam Adamczak