Problematyczne „dzikie karty”. Granollers zastąpił Bellucciego, ale to nie koniec zmian

0
492

Thomaz Bellucci miał przyjechać na tegoroczny Poznań Open. Brazylijczyk najpierw przyjął zaproszenie organizatorów, a kilka dni później zrezygnował, Tłumaczy, że dostał lepszą ofertę z czeskiego Prostejova.

Organizatorzy turnieju mają do rozdania cztery „dzikie karty”. Dwie przepustki otrzymali Polacy: Kamil Majchrzak i Michał Dembek, trzecia trafiła w ręce Rumuna Victora Vlad Cornea, a czwarta zarezerwowana była dla gracza, który odpadnie we wczesnej fazie French Open lub dla kogoś z uznanym nazwiskiem.

Pierwszym wyborem był Tommy Robredo. Hiszpan bardzo chciał przyjechać do Poznania, ale kontuzja uniemożliwiła mu start w Parku Tenisowym Olimpia. Godnym zastępstwem miał być Thomaz Bellucci, ale jego również nie zobaczymy w stolicy Wielkopolski. Brazylijczyk wybrał ofertę organizatorów turnieju w Czechach, który odbywa się w tym samym terminie, co Poznań Open. – Dostałem miejsce w turnieju w Prostejovie i tam mogę zarobić więcej pieniędzy oraz punktów do rankingu. Straciłem cały sezon 2017 i teraz nadrabiam pozycję w rankingu – przekazał Bellucci w wiadomości przesłanej do organizatorów w piątkowy wieczór. – Szczerze przepraszam i mam nadzieję, że znajdziecie godne zastępstwo – dodał.

Tym zastępstwem będzie Marcel Granollers. 32-letni Hiszpan, który wygrał w swojej karierze cztery turnieje rangi ATP, a także 15 turniejów deblowych. Ponadto jest reprezentantem swojego kraju w Pucharze Davisa, a także był uczestnikiem igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Katalończyk obecnie zajmuje 132. miejsce w światowym zestawieniu. Do stolicy Wielkopolski przyleci z Paryża, gdzie odpadł już w pierwszej rundzie eliminacji singla i w drugiej rundzie turnieju głównego debla.

Wiadomo też do kogo trafi czwarta przepustka, która zwolniła się po tym, jak Majchrzak awansował do turnieju głównego z listy rankingowej. Organizatorzy zdecydowali w tej sytuacji, że z „dziką kartą” zagrał Paweł Ciaś, 24-letni zawodnik z Gdańska zajmuje aktualnie najwyższą w swojej karierze, 429. pozycję w rankingu ATP. W seniorskich rozgrywkach zadebiutował w wieku 16 lat na turnieju Pekao Szczecin Open w 2010 roku. Ma za sobą udany poprzedni rok, w trakcie którego wygrał trzy turnieje ITF – w Mrągowie, Koszalinie oraz egipskim Sharm El Sheikh. Niecały miesiąc temu wspólnie z Węgrem Gaborem Borsosem odniósł w Wiśle swoje trzecie zwycięstwo w karierze w turnieju deblowym.

Oznacza to, że w turnieju głównym wystąpi na pewno czterech Polaków: Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak, Michał Dembek oraz Paweł Ciaś.

Maciej Brzeziński