Pierwszy polski debel w półfinale!

0
745
Zdenek Kolarz (CZE) - Petr Michnev (CZE) vs Kamil Majchrzak (POL) - Grzegorz Panfil (POL )- Poznań Open 2017 - 20.07.2017 r.

Czesko-polski mecz drugiej rundy debla na korcie numer 1 zakończył się dopiero po super tie-breaku. Lepszy okazał się duet Kamil Majchrzak-Grzegorz Panfil, który ostatecznie pokonał Zdenka Kolara i Petra Michneva 7:5, 3:6, 12-10.

Kolar to do tej pory sprawca największej niespodzianki w tegorocznym challengerze Poznań Open. W turnieju singlowym pokonał rozstawionego z numerem 1 Caspera Ruuda. Wydawało się, że Czech będzie napędzony niebywałym sukcesem. Nic z tych rzeczy. Pierwsza partia czwartkowego debla nie przebiegała po jego myśli. Panfil i Majchrzak bezbłędnie radzili sobie z jego serwisem i został dwukrotnie przełamany. Polacy większe problemy mieli z drugim tenisistą z kraju Krecika. Michnev serwował bardzo mocno, a także grał bezbłędnie przy siatce. W głównej mierze dzięki temu Czesi raz przełamali polską parę i mogli mieć jakąkolwiek nadzieję na wygranie otwierającej partii.

Nerwowa końcówka pierwszego seta motywująco podziałała na ambitnych Czechów. Kolar poprawił serwis, a Polacy wydawali się być nieco zdekoncentrowani. – W drugim secie zagrali dobrze. Zmieniali serwis. Nie serwowali mocno, ale technicznie. Nasz return nie miał takiego przebicia – chwalił swoich przeciwników Panfil.

O awansie do półfinału zadecydować miał super tie-break. Polacy mieli fantastyczne otwarcie, prowadząc w pewnym momencie 5:1. Wydawało się, że szybko dokończą dzieła i zameldują się w kolejnej fazie turnieju. Czesi nie mieli nic do stracenia, zagrali agresywniej i doprowadzili do remisu 8:8. – Trochę mnie w tie-breaku przymurowało – powiedział kilka chwil po ostatniej akcji Panfil. Wtórował mu Majchrzak, który zwracał uwagę na brak koncentracji. – Nie zachowaliśmy odpowiedniej koncentracji, żeby dobić przeciwników. Rywale nie mieli nic do stracenia i nas ustrzelili na siatce.

Kolar i Michnev mieli piłkę meczową, ale Panfil znakomitym returnem wybrnął z opresji, a chwilę później zdobył punkt na wagę zwycięstwa w tym spotkaniu. – Cieszymy się, że ostatecznie wygraliśmy. Takie mecze budują – opowiadał bohater ostatnich akcji, chwaląc jednocześnie swojego kompana: – Kamil był z głębi kortu bezkonkurencyjny. Myślę, że się uzupełniamy.

Rzeczywiście duet Majchrzak-Panfil znakomicie się uzupełniał. Kolejną okazję do sprawdzenia swoich możliwości będzie miał w półfinałowym spotkaniu przeciwko parze Tomasz Bednarek-Goncalo Oliveira.

Maciej Brzeziński