Marcin Gawron w turnieju głównym!

2
696

Marcin Gawron jako jedyny z Polaków przebrnął eliminacje Poznań Open 2016. Na korcie centralnym pokonał Francuza Maxime Janviera 6:4, 6:3. W pierwszej rundzie czeka na niego Hiszpan Oriol Roca Batalla.

W niedzielę warunki pogodowe były znacznie lepsze niż w sobotę. Przede wszystkim było bezwietrznie, świeciło także coraz mocniej słońce. To skłoniło wielu poznaniaków do pojawienia się na kortach Parku Tenisowego Olimpia. Przed meczem trudno było wskazać faworyta. Z jednej strony, to Francuz zajmuje wyższe miejsce w rankingu, z kolei 28-letni Polak jest bardziej doświadczony niż 19-latek, z którym zmierzył się.

Gawron rozpoczął mecz agresywnie i pewnie. Od początku atakował i nie pozwalał rywalowi na narzucenie swojego stylu gry. Popełniał mało błędów i stosował grę kombinacyjną. Mimo że Polak przeważał w większości wymian, to Janvier stawiał opór. Gemy były zacięte i rozgrywane na przewagi. W pierwszym secie widzowie mogli zobaczyć naprawdę dużo solidnej gry z obu stron i tenis, który momentami stał na najwyższym światowym poziomie. Ostatecznie, po walce, pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 dla Polaka.

W drugiej odsłonie Janvier się odrodził. Nie popełniał niewymuszonych błędów, dobrze serwował i koniecznie chciał wyrównać wynik w setach. Wyszedł na prowadzenie 3:1 i w tej części meczu prezentował się lepiej. – Przegrywałem już 1:3 i 15:40, to był kluczowy gem, najważniejszy dla dalszych losów spotkania. Wróciłem do gry, doprowadziłem do „odłamania” i pociągnąłem dalej – komentował po meczu Gawron.
Polski tenisista rzeczywiście od tej chwili zaczął grać rewelacyjnie. Wyeliminował błędy z początku drugiego seta, odzyskał pewność i wygrał 5 gemów z rzędu, ostatecznie kończąc mecz i triumfując 6:4 i 6:3. – Mój przeciwnik postawił wysoko poprzeczkę. Jednak ja zagrałem bardzo solidnie, z małą liczbą błędów i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa i z awansu do turnieju głównego – dodał Polak.

Co ciekawe, przeciwnika Gawrona z rundy finałowej eliminacji, Maxime Janvier także awansował do turnieju głównego. Szczęście się do niego uśmiechnęło i zagra w głównej drabince jako tzw. „lucky loser”.

Dominika Opala