Dalej grają kibice Ferencvarosu i River Plate

0
532

Węgier Attila Balazs oraz Argentyńczyk Facundo Bagnis cieszyli się we wtorek ze zwycięstw w pierwszej rundzie Poznań Open 2018 na korcie numer dwa.

Balazs mierzył się z Austriakiem Dennisem Novakiem. Pojedynek rozpoczął się bardzo ciekawie, bo od dwóch przełamań. W ósmej odsłonie pierwszego seta „Ati”, jak nazywany jest Węgier, po raz drugi odebral serwis rywalowi i dzięki temu wyszedł na prowadzenie 5:3. Balazs, który w wolnym czasie lubi grać w snookera i pokera, w kolejnym gemie nie dał szans rywalowi i „skrótem” zakończył seta.

Drugi set fan klubu Ferencvarosi TC również rozpoczął od przełamania rywala. Przez kolejne pięć gemów obaj zawodnicy, których idolem jest Roger Federer, wygrywali swoje podania. Sytuacja zmieniła się w siódmej partii, kiedy niżej notowany zawodnik podwójnym błędem serwisowym przegrał gema, a Balazs uciekł na 5:2. Przy swoim serwisie 29-latek udowodnił, że „mączka” to jego ulubiona nawierzchnia i przy dopingu swojej grupy wsparcia wygrał cały pojedynek.

Początek drugiego spotkania pomiędzy Baginsem a Słowakiem Jozefem Kovalikiem był wyrównany. Obaj zawodnicy wygrali swoje podania, ale w czwartym gemie Bagnis zdołał przełamać rywala. Fan Slovanu Bratislava nie pozostał dłużny swojemu oponentowi i wygrał dwa kolejne gemy, a na tablicy mieliśmy wynik 3:3. Od tego momentu „JoJo” bardziej skupiał się nie na swojej grze, a na narzekaniu na nawierzchnię. Słowak popełniał wiele niewymuszonych błędów i efektem tego była 55. rakieta świata wygrała pierwszego seta 6:3.

Fan Michaela Changa w drugim secie nieco uspokoił swoją grę i postawił twarde warunki swojemu przeciwnikowi. Słowak prowadził już nawet 5:4 i był bliski doprowadzenia do trzeciego seta, ale trenujący na codzień w Buenos Aires tenisita doprowadził do wyrównania. W kolejnych dwóch gemach kibic River Plate triumfował, w efekcie czego zdołał wygrać i awansować do kolejnej rundy.

Bartosz Węgielnik