Ciężka przeprawa Albota

0
747
Radu Albot (MDA) - Poznań Open 2016

Prawie trzy godziny trwał pojedynek pomiędzy turniejową „jedynką” Radu Albotem a rozstawionym z numerem piątym Pere Ribą. Po trzech wyrównanych setach w półfinale zameldował się Mołdawianin.

– Grywaliśmy wcześniej przeciwko sobie i całkiem nieźle się znamy – mówi Albot. – Ten mecz był bardzo trudny, graliśmy trzy długie sety, na korcie spędziliśmy prawie trzy godziny – dodaje. Ostatecznie faworyt zdołał zwyciężyć 5:7, 7:5, 7:6 (9-7). Przy stanie 5:3 w trzeciej partii serwował na mecz, jednak dał się przełamać Hiszpanowi. Potem jeszcze nie wykorzystał dwóch piłek meczowych, dopiero trzecia okazała się tą ostatnią.

Urodzony w Kiszyniowie zawodnik jest już bardzo dobrze znany poznańskim kibicom, ponieważ występuje regularnie w Parku Tenisowym Olimpia. – Mogę powiedzieć, że czuję się tu jak w domu. Gram tu już od czterech lat, znam wszystkich, wszyscy są moimi przyjaciółmi i cieszą się kiedy tutaj wracam na kolejny turniej. Po prostu czuję się tu dobrze. Lubię Poznań Open, lubię tę atmosferę, miasto też jest całkiem fajne – opowiada Albot.

W sobotnim półfinale jego rywalem będzie Ołeksandr Nedowiesow. Kazach to przeciwnik z którym nie gra mu się łatwo. – Nigdy go nie pokonałem, to dobry zawodnik. Znamy się od dawna, od dziecka. Dopiero skończyłem swój mecz, więc nie miałem czasu jeszcze pomyśleć o kolejnym, ale jutro wyjdę na kort i postaram się pokazać tenis najwyższych lotów – zapowiada Mołdawianin. Po tym co mogliśmy zobaczyć dziś, nie mamy wątpliwości, że tak właśnie będzie.

Mateusz Balkiewicz