Bolesna porażka Henri Laaksonena. Attila Balazas w ćwierćfinale!

0
531
Henri Laaksonen (SUI) - Attila Balazs (HUN) - Poznań Open 2018 - 07.06.2018 r.

Rozstawiony z numerem siódmym Szwajcar Henri Laaksonen sensacyjnie przegrał w drugiej rundzie challengera Poznań Open z Węgrem Attilą Balazasem 0:6, 1:6. Mecz trwał niespełna 50 minut.

Faworyt pożegnał się z turniejem singla w iście ekspresowym tempie. Laaksonenowi od początku meczu nie wychodziło nic, najczęściej posyłał piłkę w siatkę i już po osiemnastu minutach schodził z kortu, przegrywając pierwszego seta. Na pocieszenie, w drugiej partii wyrwał Węgrowi z rąk jednego gema, ale i tak cały mecz trwał zaledwie 49 minut, po których faworytowi przyszło już tylko myśleć o deblowej rywalizacji z Grzegorzem Panfilem.

Rywalami polsko-szwajcarskiego duetu będą Mateusz Kowalczyk i Szymon Walków, którzy wczoraj rozprawili się z Taro Danielem i Barnabe Zapatą Mirallesem. – Po prostu, zagrałem źle. Na deblu będzie już zdecydowanie lepiej. Liczę, że w turnieju gry podwójnej zagram jeszcze trzy razy – komentował po meczu, co oznacza, że celuje w finał.

W zgoła odmiennym nastroju z kortu centralnego schodził Balazas, który nie był zaskoczony obrotem sytuacji. – To nie był jego dzień, zmarnował strasznie dużo piłek. Ja za to grałem solidnie od samego początku, od pierwszej piłki trafiałem w kort. On popełnił bardzo dużo niewymuszonych błędów. Ja z kolei serwowałem dobrze. Cóż, dzisiaj byłem lepszym zawodnikiem – podsumował.

Węgier, podobnie jak przeciwnik, w Parku Tenisowym Olimpia dziś zaprezentuje się raz jeszcze. W ćwierćfinale gry podwójnej rywalami jego i Andrei Vavassoriego będą Fabricio Neis i Pedro Sousa. Co więcej – wciąż jest możliwe, że Laaksonen zrewanżuje się Balazasowi jeszcze w trakcie Poznań Open 2018. Drabinka rywalizacji deblowej podpowiada, że mogą ponownie spotkać się w finale. – Finał z Laaksonenem? Może innym razem – powiedział stanowczo.

Zostając przy singlu, 29-latek z Budapeszu jutro „skrzyżuje rakiety” z Włochem Alessandro Giannessim, zwycięzcą innego pojedynku drugiej rundy z Víctorem Estrellą Burgosem (4:6, 6:3, 6:3). – Balazas to świetny zawodnik. Czeka nas prawdziwa batalia. Ja się do niej przygotuję i jestem pewien, że on też – zapowiedział zawodnik z La Spezii, który nie szczędził miłych słów dzisiejszej największej niespodziance.

Tomasz Pietrzyk