Algida Cup, czyli od zabawy się zaczyna

0
260

W Parku Tenisowym Olimpia trwa wśród najmłodszych sportowa rywalizacja połączona z ogromną dawką dobrej zabawy. Adepci tenisa w wolnych chwilach uważnie obserwują zmagania zawodowych tenisistów, a sami idą w ich ślady, biorąc udział w turnieju Algida Cup.

Pasja, która zaczyna się od najmłodszych lat. Wszyscy wielcy zawodnicy swoje pierwsze kroki w tenisie stawiali właśnie w dzieciństwie, ucząc się i biorąc udział w turniejach takich, jak impreza towarzysząca Poznań Open – Algida Cup. W tym roku trwa od poniedziałku i przeznaczony jest dla dzieci w wieku do 10 lat. Rozgrywane są cztery kategorie: niebieska dla siedmiolatków, czerwona dla ośmiolatków, pomarańczowa dla dziewięciolatków oraz zielona dla dzieci w wieku 10 lat, a to wszystko w ramach programu Polskiego Związku Tenisowego Tenis 10.

Zawody rozgrywane są w formule dwóch meczów – dlatego dzieci nie odpadają od razu w pierwszej rundzie i mają szansę na dalszą grę. Zawodnicy rozgrywają mecze na niewielkich kortach piłkami z gąbki, a mecze trwają do momentu uzyskania siedmiu punktów z możliwością rozegrania jednego tie-breaka. Rywalizacja odbywa się zgodnie z zasadami fair play w towarzystwie sportowych emocji młodych zawodników oraz wspierających i trzymających za swoje pociechy kciuki rodziców.

– Te mecze pokazują co córka potrafi i wiemy już, że to nie jest przypadek – jest dziecko uzdolnione. Warto brać udział w turniejach takich jak Algida Cup, ponieważ przyjeżdżają dzieci z całej Polski, a dodatkowo można obejrzeć doświadczonych zawodników w challengerze mężczyzn – mówi Agnieszka Wiksywidzka, mama małej Oliwii, zeszłorocznej zwyciężczyni. Turnieje przynoszą dzieciom ogromne emocje i jak mówi 7-letni Kuba Drewa: – To mój pierwszy udział i jest bardzo fajnie. Poznałem super kolegów!

Doświadczenie udziału w turnieju Algida Cup z pewnością zaprocentuje w przyszłości, pozwoli poczuć smak pierwszej sportowej rywalizacji i pomoże obeznać się z rolą sędziów, którzy jak się okazuje – na ewentualne pretensje młodych graczy pozostają nieugięci. – Dzieci mają mnóstwo zabawy, ale sędziowanie to zadanie dość wymagające – trzeba być bardzo stanowczym, nie można ulegać wpływom kibiców albo zawodników. Ta praca mogłaby wydawać się dość łatwa, ale mimo wszystko jest dosyć wymagająca – ujawnia Ula Kafarska, sędzia główny turnieju Algida Cup.

A jak tamte czasy wspominają zawodnicy? O swoich początkach opowiedział nam Guido Andreozzi, który jest w półfinale Poznań Open: – Zacząłem grać w wieku 4 lat w Buenos Aires, czyli moim mieście rodzinnym. Na początku to było dla zabawy, ale już w wieku 10 lat zacząłem brać udział w turniejach takich jak Algida Cup, co było bardzo dobre. Nie ma wtedy wielkiej presji, musisz pokazać, że lubisz ten sport. Dzięki takim turniejom byłem coraz lepszy.

Luiza Gąszczyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here