Hubert Hurkacz na czele również w statystykach

0
126
Daniel Taro (JPN) vs Huber Hurkacz (POL) - Poznań Open 2018 - 10.06.2018 r.

Poznań Open 2018 przeszedł już do historii. Challenger tenisowy ATP zakończył się wielkim sukcesem zarówno organizacyjnym, jak i sportowym. W grze pojedynczej i podwójnej najlepsi byli bowiem Polacy. Debla wygrał duet Mateusz Kowalczyk oraz Szymon Walków, a niedzielny finał singla zakończył się triumfem Huberta Hurkacza. To, że 21-latek był najlepszy na kortach Parku Tenisowego Olimpia, potwierdzają również statystyki.


ATP przygotowało podsumowanie tego, co działo się przez miniony tydzień w stolicy Wielkopolski. Przyjrzeliśmy się liczbom dotyczącym kolejnej edycji Poznań Open. Pierwsza ciekawostka – finał był drugim najkrótszym meczem turnieju! Hurkacz z Taro Danielem (6:1, 6:1) spędzili na korcie zaledwie godzinę. O dziesięć minut krótsze było tylko spotkanie drugiej rundy pomiędzy Henri Laaksonenem a Attilą Balazsem. Węgier wygrał błyskawicznie 6:0, 6:1. Hubert jest w tej klasyfikacji na siódmym miejscu – w 75 minut ograł bowiem w ćwierćfinałe ubiegłorocznego triumfatora, Rosjanina Aleksieja Watutina (6:3, 6:2).

Na drugim biegunie są najdłuższe boje. Aż 167 minut trwało francuskie starcie pomiędzy Antoine Escoffierem a Quentinem Halysem. Ten drugi wygrał 7:6 (3), 5:7, 6:4. Jak tutaj wypada wrocławianin? Okazuje się, że najdłużej męczył się z Włochami. Matteo Donatiego pokonał w drugiej rundzie po 126 minutach, a Alessandro Giannessiego w półfinale – po 116.

Hurkacz nie miał sobie równych, jeśli chodzi o serwis. W liczbie asów wręcz zdeklasował konkurencję. W pięciu pojedynkach zaliczył aż 52 podania, po których przeciwnicy nawet nie dotykali piłki! Kolejne miejsca tutaj zajęli Halys (19), oraz Niemiec Jeremy Jahn (10). Polak przez całą imprezę dał się zaledwie dwa razy przełamać! Wygrał aż 96,43 proc. własnych gemów (54 na 56), co jest imponującym wynikiem. Dla porównania, drugi Mathias Bourgue miał 83,33 proc. (15/18), a trzeci Giannessi – 81,25 proc. (39/48). Nic dziwnego, że przy takiej dyspozycji serwisowej Hubert miał najwyższy procent obronionych breakpoiontów (90,48 – 19/21). Tutaj także osiągnął zdecydowaną przewagę nad resztą stawki (Ekwadorczyk Roberto Quiroz 73,68 – 14/19, Giannessi 73,53 – 25/34, a Serb Miomir Kecmanović 72,73 – 8/11).

Inny z Polaków, Kamil Majchrzak, zajął pierwszą pozycję w klasyfikacji wykorzystanych szans na przełamanie przeciwnika. Miał trzy i wszystkie zakończył zdobyciem punktu. Sto procent miał również Francuz Kenny De Schepper (1/1). Obaj zagrali jednak tylko jeden mecz w turnieju głównym. Hurkacz tutaj zamyka pierwszą dziesiątkę z bilansem 16/38 (42,11 proc.). Za to zwycięzca Poznań Open 2018 jest na czele pod względem punktów wygranych po pierwszym serwisie. Jego wynik to 77,16 proc. (179/232). Kolejne miejsca tutaj zajęli Niemiec Oscar Otte (75,61 proc. – 31/41), a także Halys (73,89 proc. – 150/203). Z celnością pierwszego podania u Hurkacza było już nieco gorzej, ale trzeba pamiętać, że zagrywał mocno, więc ryzyko błędu było większe. Uplasował się tutaj na ósmym miejscu – 65,35 proc. (trafił 232 na 355 piłek). Najlepszy był De Schepper – 86,27 proc.(44/51).

Wybitny niegdyś tenisista Wojciech Fibak mówił, że Hurkacz ma spore rezerwy, jeśli chodzi o drugi serwis. W statystykach nie wygląda to jednak źle. Znajdujemy tutaj Polaka na szóstej lokacie pod względem liczby zdobytych punktów (55,28 proc. – 68/123). Liderem tutaj był Australijczyk Akira Santillan (62,5 proc. – 10/16).

Maciej Henszel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here